{{brizy_dc_image_alt imageSrc=

Przeczytałam zdanie w książce Louis Hay, o tym, że porównywanie zabija naszą kreatywność. Zainspirowało mnie ono do zobaczenia głębiej tej kwestii porównywania się z innymi, innych do innych itd


Czy zabija tylko kreatywność? Kreatywność jest na wierzchu, a pod spodem ja dostrzegłam jeszcze inne aspekty nas, twórczych Istot.


Zgodzisz się ze mną jeśli powiem, że porównywanie to zmuszanie siebie lub innych do bycia gorszymi, nie dość dobrymi, niewystarczającymi?


Rodzice porównujący swoje dzieci do innych dzieci. Czy to przypadkiem nie jest komunikat, nie jesteś dość dobra.

Porównywanie siebie z innymi, zapędza w niedoskonałość, bycie niewystarczającymi.


Skąd to się bierze?

Tyle ile historii, tyle przyczyn. Każdy ma swoje powody w postaci lęku przed odrzuceniem, strachu przed oceną, co powiedzą inni, dyskomfort nie/przynależności, niewygoda z bycia innym... Nasze, albo naszych przodków.


Z miłości bierzmy na siebie historię naszych bliskich.

I z miłości do Nich, musimy przestać nosić nie nasze ciężary, żeby Oni, gdziekolwiek się znajdują, mogli odzyskać spokój. I Ty także, żebyś mogła, żebyś mógł czuć w swoim życiu spokój, radość, szczerą miłość do własnego istnienia i do istnienia innych.


Jak sobie z tym poradzić?


Zaakceptować

Że każdy jest i ma prawo być tylko i aż SOBĄ.

Że każdy ma własną drogę do przejścia.


Akceptacja ma w sobie zgodę, miłość, pokorę i wszystko to co pomaga znosić to, że sprawy się toczą nie po Twojej myśli.


Lekarstwem na wszystko jest miłość.


Miłość pomaga zaakceptować czyjeś wybory, niewierność, nielojalność, obojętność, wrogość, sprzeciw, czyjeś granice. Akceptacja nie oznacza tkwienia w kiepskich relacjach, w kłamstwach, i tajemnicach. Akceptacja pozwala na to żeby nie być do tego uwiązanym jak więzień. A w wolności podejmujesz dobre dla siebie decyzje.


Akceptacja zbliży Ciebie do siebie i swojej Istoty istnienia.


Do zobaczenia


Na sesjach

W portretach numerologicznych

Na warsztatach

Po drodze